Z serii zwalony dzień

1) „Pracuję nieco ponad miesiąc w biedronce. Pod koniec lutego był u nas na kontroli kierownik rejonu, wychodząc zrobił małe zakupy i przyszedł do mojej kasy za nie zapłacić. Jednym z produktów były kajzerki. Położyłam je na wadze by stwierdzić ile sztuk jest, wbiłam krótki kod, odłożyłam i wzięłam się za skanowanie innych produktów. Gdy skończyłam poprosiłam o zapłatę, przyjęłam pieniądze, grzecznie podziękowałam. Po chwili do mnie wrócił wkurzony że nie zauważyłam palucha wieloziarnistego, który jak się okazało, był wciśnięty „na partyzanta” pomiędzy bułki (policzyłam go jako kolejną kajzerkę). Uznał to za zakupy kontrolowane. Wpadłam, co się równa stratą premii. Głupi paluch będzie kosztował mnie z 300 zł premii. A byłam tak wyczulona na zakupy kontrolowane, robione przez pracowników i osoby z zewnątrz, że zaglądałam nawet do opakowań z jajkami czy aby ktoś tam czekolady nie włożył”

2) „Mając 12, 13 lat zaczęło zmieniać się moje ciało, co mnie bardzo zaciekawiło. Tak bardzo, że postanowiłam co kilka dni robić sobie nagie zdjęcia, by móc śledzić zmiany. To trwało kilka tygodni. Zdjęcia nagrałam na płytę, która spoczęła zapomniana gdzieś na dnie szafki. Przez wiele lat tam leżała i zbierała kurz. O jej istnieniu przypomniałam sobie niedawno widząc brata walącego sobie konia przy tych zdjęciach. On ma 19 lat.”

Moje teksty zamieszczone w serwisie yafudpl. Jeśli ktoś chce poczytać ich więcej, zapraszam na stronę: www.yafud.pl/k3395/ (nie ukrywam że wejście z mojego linku bardzo mi pomoże. Wręcz proszę o to). Mam nadzieję, że nie złamałem regulaminu forum.