Re: Wafle wiecznie żywe

Zanim to skasują, pochwalę maść z sadła Wuja

„A ja polecam – maść z sadła Wuja Zenona. Jest to kosmetyk o działaniu matującym i odświeżającym, wyłącznie z naturalnych składników, a jego unikalna receptura została opracowana już w XXIII wieku przez Instytut Wiedźm z Ruszczy.

Oto przepis.

Składniki: wuj Zenon, liście mięty i łzy borsuka, zebrane o poranku.

Obedrzyj wuja Zenona ze skóry, uprzednio wiążąc mu ręce i nogi. Dla rozluźnienia atmosfery możesz w tym czasie puścić muzykę, najlepiej heavy metal, aby przytłumić nieco jęki i odgłosy nieartykułowane wydawane przezeń. Srebrną łyżką zbieraj tłuszcz i wrzucaj go (wyłącznie lewą ręką) powoli do kociołka, za każdym rzutem powtarzając: „Sadło wuja czułe, oczyść mi mą skórę”. Sadło podgrzewaj razem z miętą i łzami, mieszając stale, jeden obrót zgodnie ze wskazówkami zegara, dziesięć przeciwko, potem znowu i znowu, aż do połączenia się w jednolitą masę.

Takiej maści możesz używać do leczenia ran, smarowania skóry jak również do udrażniania kanalizacji i uszczelniania okien.”