Re: Spotkanie w Krakowie – relacja

🙂 dopóki wy Prawdziwi Plażowicze, będziecie spotykać sie na wydmach wybrzeża małopolskiego, zasłuchani w szum Nowej Huty, olewając Prawdziwe Plaże, pogięte sosny, piach, bursztyny i opalone dziewczyny doputy wasze spotkania nazywać będę pseudoplażowymi. Bez urazy Piotrze, ale baloo Smoka Wawelskiego ci nie pokazał?

ps 😉