Re: Norwidzianki, odsłona któraśtam

Tyż się moim podzielę


Cytat
a poważnie – ja bym sprawdził najpierw, co dokładnie robi ta kopalnia. Sadzą drzewa? Można machnąć obrazek przedstawiający górników sadzących roślinki (wiem, wiem). Zakładają filtry na kominy – może jakiś uśmiechnięty kominek ( z oczyma, ustami, byle nie przesadzać, bo dzieci będą nie spać po nocach, jak to ujrzą i trauma na całe życie zapewniona).

Na marginesie – kopalnie dbają o środowisko mniej więcej tak, jak bohaterska armia USA dba o pokój na świecie.

Podzielę się też pomysłem, jaki mi przyszedł do głowy, jako pierwszy. Oto seria obrazków.

Obrazek I – Kopalnia zatruwa powietrze, komin o twarzy klauna Pennywise wypuszcza z siebie dym. Zajączki, misiaczki, sarenki i wszystkie stworzenia boże noszą maski przeciwgazowe. Dzieci na obrazku mają smutne miny i fryzury typu emo, a do tego nie chcą się dzielić zabawkami z młodszym rodzeństwem.

Obrazek II – Na niebie pojawia się chmura, a na niej Pan Bóg*, który jak na tym fresku

tworzy człowieka – dyrektora kopalni. Oczywiście, dyrektor nie może być nagi, bo to uchybiałoby godności jego. Ma być wyposażony w atrybuty władzy – czyli garnitur, teczkę, komórkę służbową. I wąsy. Musi mieć wąsy. Im gęstsze i bardziej podobne do szczotki tym lepiej. Dobry wąs jest chlubą każdego dyrektora.

Obrazek III- Dyrektor kopalni przemawia do ludzi i innych stworzeń żywych, a z jego serca wypływa światło. Wszyscy się cieszą i klaszczą (jeżeli wybrałaś FSM zamiast Panbuczka, to możesz przedstawić ich, jak spożywają spaghetti na chwałę swego Stwórcy). Słoneczko wychodzi zza chmur.

PS: Ponieważ ludzie małej wiary mogliby nie zrozumieć niesamowitej głębi płynącej z tego obrazka, tutaj trzeba wstawić podpis w stylu: „Dyrektor oświadcza, że od 01.01.12 kopalnia zacznie przestrzegać norm określonych w….”

Obrazek IV – Radość i pokój na całym świecie. Lew leży koło źrebięcia. Baranek siedzi koło niedźwiedzia. Ematki godzą się ze swoimi teściowymi… a wróć, to już przesada…

*Może być Flying Spaghetti Monster, jeśli uważasz, że Pambuk jest zbyt oklepany